1
00:00:02,169 --> 00:00:03,629
Oni wszyscy cię nienawidzą.

2
00:00:05,255 --> 00:00:07,132
Bo jesteś legendą!

3
00:00:07,216 --> 00:00:09,343
- Ilu z nich miało trakery?
- Wszyscy.

4
00:00:09,635 --> 00:00:11,261
Wiesz, co z nim zrobią?

5
00:00:11,345 --> 00:00:14,640
Nie pytałem. To wbrew Kodeksowi Gildii.

6
00:00:15,015 --> 00:00:16,850
W poprzednich odcinkach

7
00:00:18,352 --> 00:00:19,353
Sorgan.

8
00:00:19,436 --> 00:00:22,523
Brak portu, brak bazy przemysłowej,

9
00:00:22,606 --> 00:00:24,107
zaludnienie wręcz żadne.

10
00:00:24,816 --> 00:00:26,276
Zostanie w wiosce.

11
00:00:26,360 --> 00:00:28,529
Latanie ze mną to nie zajęcie dla dziecka.

12
00:00:31,740 --> 00:00:32,991
Wiedzą, gdzie jest.

13
00:00:33,617 --> 00:00:34,618
Tak.

14
00:00:35,744 --> 00:00:37,037
Nie dadzą wam spokoju.

15
00:00:37,955 --> 00:00:38,997
Tak.

16
00:01:01,812 --> 00:01:06,984
GWIEZDNE WOJNY

17
00:01:22,875 --> 00:01:24,418
Oddawaj dzieciaka, Mando.

18
00:01:28,088 --> 00:01:29,256
Może cię oszczędzę.

19
00:01:46,857 --> 00:01:47,983
Trzymaj się.

20
00:01:53,405 --> 00:01:54,573
No dawaj.

21
00:01:57,910 --> 00:02:01,455
Wolisz wracać w kabinie czy w chłodni?

22
00:02:13,258 --> 00:02:14,468
To mój tekst.

23
00:02:31,610 --> 00:02:34,404
Rozdział 5
WSPÓLNIK

24
00:02:41,578 --> 00:02:42,621
Gubię paliwo.

25
00:03:24,538 --> 00:03:27,291
Tu wieża Mos Eisley, namierzamy cię.

26
00:03:27,374 --> 00:03:29,376
Lądowisko 3-5, odbiór.

27
00:03:29,459 --> 00:03:30,752
Przyjąłem.

28
00:03:30,836 --> 00:03:32,462
Jest kurs na 3-5.

29
00:04:24,014 --> 00:04:26,517
Rozwalisz mi droida,
to ci za niego policzę!

30
00:04:26,975 --> 00:04:28,477
Niech nie lezą do statku.

31
00:04:28,894 --> 00:04:31,438
Taa? Żebyś no później nie żałował.

32
00:04:32,272 --> 00:04:33,440
Zobaczmy to twoje cacko.

33
00:04:39,363 --> 00:04:40,614
No proszę.

34
00:04:41,615 --> 00:04:44,993
Blachy są zdrowo osmalone na górze.

35
00:04:46,870 --> 00:04:48,372
No...

36
00:04:49,498 --> 00:04:52,084
Można by pomyśleć, że od ostrzału.

37
00:04:53,168 --> 00:04:54,753
Mam i sprzęt do tego.

38
00:04:56,255 --> 00:04:57,840
A to tu trzeba obrócić.

39
00:04:59,132 --> 00:05:00,467
I wyciek paliwa.

40
00:05:01,009 --> 00:05:02,386
Co za szmelc!

41
00:05:02,469 --> 00:05:04,888
Jak ty wylądowałeś?
Tanio nie będzie.

42
00:05:05,556 --> 00:05:07,558
Mam 500 imperialnych kredytów.

43
00:05:09,017 --> 00:05:13,188
I tylko tyle?
No, co sądzicie?

44
00:05:16,316 --> 00:05:18,610
Załatwisz tym temat hangaru.

45
00:05:19,278 --> 00:05:20,445
Resztę ci doniosę.

46
00:05:21,154 --> 00:05:22,322
Słyszałam to nie raz.

47
00:05:22,823 --> 00:05:23,824
Tylko pamiętaj...

48
00:05:23,907 --> 00:05:27,369
Wiem, bez droidów, dotarło.
Słuch mam ciągle dobry.

49
00:05:29,204 --> 00:05:30,455
Rany.

50
00:05:31,164 --> 00:05:32,457
Szczur jeden.

51
00:06:08,118 --> 00:06:09,244
Wchodzę!

52
00:06:10,287 --> 00:06:14,750
Jeszcze podbiję o trzy śruby i motywator.

53
00:06:20,797 --> 00:06:22,799
Szybko. Przynieś blaster.

54
00:06:31,350 --> 00:06:33,560
Dobrze radzę, zostań na statku!

55
00:06:52,538 --> 00:06:53,956
No już dobrze.

56
00:06:55,832 --> 00:06:59,378
Niech no Peli cię obejrzy.

57
00:07:02,714 --> 00:07:04,466
Widzisz? Już dobrze.

58
00:07:06,176 --> 00:07:10,389
Ten łowca zostawił dzidzię samą
w tym okropniastym złomie?

59
00:07:12,599 --> 00:07:15,769
Skąd mam wiedzieć, co za rasa?
Daj się zastanowić.

60
00:07:16,061 --> 00:07:19,523
Dobra. A chcesz jeść?

61
00:07:19,815 --> 00:07:21,316
Dzidzia głodna?

62
00:07:21,608 --> 00:07:24,027
Skołuj żarcie! Szybko!

63
00:07:24,778 --> 00:07:27,531
Nie wiem. Jakieś mięso z kością.

64
00:07:30,325 --> 00:07:31,702
Wiesz, zrobimy tak.

65
00:07:32,286 --> 00:07:36,915
Zaopiekuję się tobą
aż do powrotu Mandalorianina.

66
00:07:36,999 --> 00:07:42,296
I wtedy odpowiednio go policzę,
bo niania kosztuje.

67
00:07:42,838 --> 00:07:46,842
Podoba ci się plan?
Tak? Wielkie ślepia?

68
00:07:47,718 --> 00:07:49,136
Jesteśmy drużyną.

69
00:08:14,494 --> 00:08:18,874
Droid! Jestem łowcą.
Szukam jakiejś fuchy.

70
00:08:19,249 --> 00:08:23,587
Niestety, Gildia Łowców przestała działać
na terenie Tatooine.

71
00:08:24,213 --> 00:08:26,465
Nie szukam zleceń dla Gildii.

72
00:08:26,548 --> 00:08:29,218
Obawiam się, że niewiele to zmienia.

73
00:08:29,593 --> 00:08:31,428
Tak mi wychodzi z obliczeń.

74
00:08:31,887 --> 00:08:33,889
Policz od nowa, blaszaku.

75
00:08:37,226 --> 00:08:40,229
Jeśli szukasz roboty,
to zapraszam do stołu.

76
00:08:41,188 --> 00:08:44,066
Nazywam się Toro. Toro Calican.

77
00:08:45,400 --> 00:08:46,693
No chodź, siadaj.

78
00:08:54,660 --> 00:08:57,371
Zgarnąłem ten krążek
na Środkowych Rubieżach.

79
00:08:58,080 --> 00:09:00,749
Fennec Shand, skrytobójczyni.

80
00:09:01,124 --> 00:09:02,709
Ponoć się ukrywa,

81
00:09:02,793 --> 00:09:05,504
odkąd Nowa Republika
przymknęła jej szefostwo.

82
00:09:06,046 --> 00:09:07,256
Znam to nazwisko.

83
00:09:08,298 --> 00:09:10,759
Lokalizator sprowadził mnie tutaj.

84
00:09:11,009 --> 00:09:14,513
Ze współrzędnych wychodzi,
że siedzi gdzieś za Morzem Wydm.

85
00:09:15,472 --> 00:09:17,432
Prosta robótka.

86
00:09:18,225 --> 00:09:20,644
Trzymam kciuki.

87
00:09:20,978 --> 00:09:23,689
Czekaj. Już nie szukasz fuchy?

88
00:09:23,772 --> 00:09:25,357
Długo robisz dla Gildii?

89
00:09:25,440 --> 00:09:26,608
Dość długo.

90
00:09:26,692 --> 00:09:30,904
Wątpię. Fennec Shand to znana najemniczka.

91
00:09:31,446 --> 00:09:34,408
Sławę zyskała,
zabijając dla syndykatów zbrodni.

92
00:09:34,491 --> 00:09:36,201
W tym dla Huttów.

93
00:09:36,952 --> 00:09:40,706
Jeśli za nią ruszysz, nie dożyjesz jutra.

94
00:09:44,960 --> 00:09:47,212
To moja pierwsza robota.

95
00:09:48,297 --> 00:09:50,424
Możesz wziąć tę nagrodę, w całości.

96
00:09:51,425 --> 00:09:54,511
Muszę się wywiązać, żeby wejść do Gildii.

97
00:09:54,595 --> 00:09:56,180
Solo jej nie zgarnę.

98
00:10:01,476 --> 00:10:03,437
Hangar 3-5 za pół godziny.

99
00:10:04,813 --> 00:10:09,026
Załatwiasz dwa skutery.
I oddajesz mi traker.

100
00:10:15,908 --> 00:10:18,035
Spoko. Współrzędne wkułem na blachę.

101
00:10:19,453 --> 00:10:20,954
Pół godziny.

102
00:10:22,289 --> 00:10:24,499
Teraz jesteśmy nierozłączni, wspólniku!

103
00:10:48,982 --> 00:10:51,527
- Ej!
- Nie śpię! Nie śpię!

104
00:10:52,444 --> 00:10:54,071
- Gdzie dziecko?
- Nie wrzeszcz!

105
00:10:55,656 --> 00:10:57,616
Będzie dobrze. Obudziłeś malucha!

106
00:10:57,699 --> 00:11:00,285
Wiesz, ile czasu go usypiałam?

107
00:11:00,786 --> 00:11:01,787
Oddawaj go.

108
00:11:01,870 --> 00:11:03,121
Nie tak prędko!

109
00:11:03,914 --> 00:11:06,667
Kto to słyszał,
dziecko na statku zostawiać?

110
00:11:07,417 --> 00:11:11,296
Masz spore braki w temacie ojcostwa.

111
00:11:18,887 --> 00:11:22,432
A w ogóle to się zajęłam tym wyciekiem.

112
00:11:22,808 --> 00:11:26,770
Było z nim kilka problemów,
które wypadałoby omówić.

113
00:11:26,937 --> 00:11:29,690
Przypomnę, droidy nie pomagały,
bo nie chciałeś.

114
00:11:29,773 --> 00:11:31,817
Więc szło wolniej niż zazwyczaj.

115
00:11:33,443 --> 00:11:37,739
Ale uznałam, że zarobisz forsę,
bo masz na utrzymaniu małego.

116
00:11:41,493 --> 00:11:42,619
Dziękuję.

117
00:11:44,621 --> 00:11:46,707
Więc miałam rację.
Znalazłeś robotę, tak?

118
00:11:47,374 --> 00:11:51,503
Bo ja wydaję kupę forsy,
żeby utrzymać te droidy na chodzie.

119
00:11:51,712 --> 00:11:55,340
Mando! Nadadzą się?
Klasa sprzęt, co?

120
00:12:04,850 --> 00:12:09,479
Czego się spodziewałeś?
Tu nie Korelia. Dzień dobry!

121
00:13:07,871 --> 00:13:11,333
- Stało się coś?
- Patrz. Przed nami.

122
00:13:31,144 --> 00:13:34,481
Ludzie Pustyni.
Miejscowi gadali o tych gnidach.

123
00:13:35,274 --> 00:13:39,403
Tuskeni twierdzą, że są u siebie.
A cała reszta to zwykli intruzi.

124
00:13:39,695 --> 00:13:43,156
Nieważne, kto jest u kogo.
Mają się do mnie nie zbliżać.

125
00:13:43,740 --> 00:13:46,869
Tak? Może sam im to powiedz?

126
00:13:51,373 --> 00:13:52,749
Spokojnie.

127
00:14:00,132 --> 00:14:02,134
- Co robisz?
- Negocjuję.

128
00:14:09,850 --> 00:14:11,059
Ale co?

129
00:14:11,143 --> 00:14:12,978
Warunki przejazdu.

130
00:14:16,523 --> 00:14:18,609
- Daj lornetkę.
- Po co?

131
00:14:22,946 --> 00:14:24,698
Co jest?

132
00:14:25,949 --> 00:14:29,119
- Była nowiuteńka!
- Owszem. Była.

133
00:14:55,437 --> 00:14:56,480
Kryj się!

134
00:14:57,481 --> 00:14:58,899
Co?

135
00:15:03,445 --> 00:15:05,113
Dobra, co widzisz?

136
00:15:05,656 --> 00:15:06,698
Dewbacka.

137
00:15:06,782 --> 00:15:08,909
Jeździec zahaczył się nogą.

138
00:15:09,868 --> 00:15:11,495
To ona? Ta poszukiwana?

139
00:15:11,578 --> 00:15:12,579
Jeszcze nie wiem.

140
00:15:13,372 --> 00:15:16,834
Ja podejdę. Ty osłaniasz.

141
00:15:18,252 --> 00:15:19,837
Nie wychylaj się.

142
00:15:53,245 --> 00:15:55,080
I co, to ona? Nie żyje?

143
00:15:55,414 --> 00:15:56,707
To jakiś inny łowca.

144
00:15:57,082 --> 00:16:00,127
Ale chyba odpalisz mi coś z jego gratów?

145
00:16:00,210 --> 00:16:02,379
Dasz chociaż blaster?

146
00:16:05,465 --> 00:16:06,466
Chowaj się!

147
00:16:08,135 --> 00:16:09,136
Mando!

148
00:16:21,899 --> 00:16:23,483
Co jest?

149
00:16:24,902 --> 00:16:25,903
Karabin.

150
00:16:26,486 --> 00:16:29,072
Tylko MK po modyfikacjach ma taki zasięg.

151
00:16:29,990 --> 00:16:30,991
Jesteś cały?

152
00:16:31,116 --> 00:16:33,577
Tak, dostałem w beskar.

153
00:16:34,077 --> 00:16:36,580
Wytrzymał, bo dystans był duży.

154
00:16:37,497 --> 00:16:38,957
Ja nic nie mam z beskaru.

155
00:16:39,583 --> 00:16:40,584
Zgadza się.

156
00:16:42,628 --> 00:16:43,879
To co robimy?

157
00:16:44,630 --> 00:16:46,256
Widziałeś, skąd padły strzały?

158
00:16:46,757 --> 00:16:48,550
Gdzieś z tamtej grani.

159
00:16:50,052 --> 00:16:52,846
Zaczekamy do zmroku.

160
00:16:53,347 --> 00:16:54,640
A jak ucieknie?

161
00:16:54,723 --> 00:16:58,101
Jest na lepszej pozycji.
Spokojnie zaczeka na nasz ruch.

162
00:16:58,227 --> 00:17:02,648
Idę odpocząć, pierwsza warta twoja.
Nie wychylaj się!

163
00:17:21,375 --> 00:17:24,670
Dobra, słońca zaszły, czas ruszać.

164
00:17:27,464 --> 00:17:30,133
Zbieraj się, pobudka.

165
00:17:34,847 --> 00:17:39,184
Nie wstyd ci?
Żeby kimać w robocie, ramolu...

166
00:17:49,444 --> 00:17:50,529
Skończyłeś?

167
00:17:50,988 --> 00:17:55,075
Tak, ja tylko, no wiesz...
Budziłem cię. Wstawaj!

168
00:17:55,742 --> 00:18:00,706
Wskakuj na skuter i grzej, ile się da.
Prosto na te skały.

169
00:18:02,499 --> 00:18:05,752
I to ma być plan? Załatwi nas.

170
00:18:08,380 --> 00:18:09,798
Rakietnica.

171
00:18:10,424 --> 00:18:11,675
Odpalamy na zmianę,

172
00:18:11,758 --> 00:18:13,427
błysk ją na chwilę oślepi.

173
00:18:13,927 --> 00:18:16,013
Gaz do dechy, a może nam się uda.

174
00:18:16,555 --> 00:18:17,556
Może?

175
00:18:18,140 --> 00:18:21,059
Sam tego chciałeś. Gotowy?

176
00:18:57,638 --> 00:18:58,889
Dawaj!

177
00:19:32,214 --> 00:19:34,049
Nie tak szybko, Fennec.

178
00:20:16,341 --> 00:20:17,801
Ładnie ją podszedłeś.

179
00:20:31,982 --> 00:20:34,735
Tak. Dobra robota, wspólniku.

180
00:20:35,819 --> 00:20:37,279
Skuj się.

181
00:20:41,825 --> 00:20:43,368
Może znajdź swój blaster.

182
00:20:48,081 --> 00:20:50,167
Mandalorianin.

183
00:20:50,667 --> 00:20:53,795
Nie pamiętam,
kiedy widziałam kogoś z waszych.

184
00:20:55,547 --> 00:20:57,007
Na Nevarro to byłeś ty?

185
00:20:58,592 --> 00:21:00,552
Tyle gadają, że było niewesoło,

186
00:21:00,636 --> 00:21:03,388
ale widzę, że się jakoś uchowałeś.

187
00:21:06,892 --> 00:21:09,144
Ty nie odwiedzisz żadnego Nevarro,

188
00:21:09,228 --> 00:21:11,313
bo idziesz siedzieć.

189
00:21:11,396 --> 00:21:12,940
Wiesz, w zasadzie dzięki.

190
00:21:13,232 --> 00:21:14,775
Dzięki tobie będę w Gildii.

191
00:21:14,858 --> 00:21:16,235
Nie ma sprawy.

192
00:21:26,870 --> 00:21:28,747
Jedno z nas wraca z buta.

193
00:21:31,166 --> 00:21:33,252
Jedno można zawlec.

194
00:21:38,632 --> 00:21:41,093
Dobra, jaki plan?

195
00:21:41,510 --> 00:21:43,762
Wrócisz po tego dewbacka.

196
00:21:44,137 --> 00:21:47,516
A ty tu zostaniesz
z moją nagrodą i skuterem?

197
00:21:47,599 --> 00:21:48,892
Nie ma głupich, Mando.

198
00:22:01,405 --> 00:22:03,699
Dobra, ja pójdę.

199
00:22:04,199 --> 00:22:07,077
Pilnuj jej. I trzymaj z dala od skuterów.

200
00:22:07,160 --> 00:22:08,912
Za zwłoki nam nie zapłacą.

201
00:22:41,570 --> 00:22:43,655
Długo nie wraca.

202
00:22:46,700 --> 00:22:48,702
Patrz, słońca wschodzą.

203
00:22:48,785 --> 00:22:49,828
Cisza.

204
00:22:51,914 --> 00:22:54,917
Jeszcze bym zdążyła
na spotkanie w Mos Espa.

205
00:22:55,792 --> 00:22:59,213
Zawieź mnie tam,
a dostaniesz dwa razy więcej.

206
00:22:59,713 --> 00:23:01,173
Nie dbam o forsę.

207
00:23:01,632 --> 00:23:04,384
Czyli Mandalorianin
położy łapę na nagrodzie.

208
00:23:04,468 --> 00:23:06,428
Położy, bo mu pozwolę.

209
00:23:06,512 --> 00:23:07,888
Nie wydaje mi się.

210
00:23:07,971 --> 00:23:10,807
Za sznurki pociąga tutaj on.

211
00:23:10,891 --> 00:23:12,017
Co ty tam wiesz?

212
00:23:12,309 --> 00:23:14,728
To ja go wynająłem,
to jest moja fucha.

213
00:23:15,062 --> 00:23:18,190
Za twoją głowę zostanę członkiem Gildii.

214
00:23:18,690 --> 00:23:21,318
Masz pod nosem coś znacznie cenniejszego.

215
00:23:21,401 --> 00:23:22,486
I nawet nie wiesz.

216
00:23:22,778 --> 00:23:25,155
- Co?
- Mandalorianina.

217
00:23:25,906 --> 00:23:28,367
Za samą zbroję dają więcej niż za mnie.

218
00:23:29,076 --> 00:23:31,203
Ile mam powtarzać?
Nie dbam o kasę.

219
00:23:31,578 --> 00:23:34,164
To pomyśl o reputacji.

220
00:23:36,333 --> 00:23:40,212
Jakiś Mandalorianin
rozniósł Gildię na Nevarro.

221
00:23:40,295 --> 00:23:43,799
Ukradł fant o wielkiej wartości i prysnął.

222
00:23:46,093 --> 00:23:47,469
Ten Mandalorianin?

223
00:23:47,553 --> 00:23:49,388
Mówiłam, nie ma ich za wielu.

224
00:23:49,930 --> 00:23:54,268
Jak dostarczysz Gildii tego zdrajcę,
przyjmą cię z otwartymi rękami.

225
00:23:54,893 --> 00:23:57,104
Staniesz się żywą legendą.

226
00:24:09,116 --> 00:24:11,159
Skąd mam wiedzieć, że to on?

227
00:24:12,202 --> 00:24:15,455
Gadali, że nie rozstał się z fantem.

228
00:24:15,539 --> 00:24:17,207
Że ten fant to dziecko.

229
00:24:18,542 --> 00:24:23,922
Jeśli się boisz, że nie dasz mu rady,
to spokojnie, ja pomogę.

230
00:24:24,882 --> 00:24:26,592
Dam ci radę, mały.

231
00:24:26,967 --> 00:24:29,303
Chcesz zostać łowcą nagród?

232
00:24:29,386 --> 00:24:33,098
Musisz wyjść na swoje i przeżyć.

233
00:25:11,011 --> 00:25:12,429
Bardzo dobra rada.

234
00:25:15,432 --> 00:25:19,478
Ale czuję, że jakbym ci zdjął te kajdanki,
leżałbym tu martwy.

235
00:25:21,772 --> 00:25:24,983
Skoro jego głowa jest warta więcej, to...

236
00:25:26,401 --> 00:25:28,237
Kto by nie chciał być legendą?

237
00:25:29,029 --> 00:25:30,697
Dzięki za cynk.

238
00:27:02,122 --> 00:27:03,957
Coś długo jechałeś.

239
00:27:11,548 --> 00:27:14,510
Od teraz ja pociągam za sznurki.
Tak, wspólniku?

240
00:27:16,637 --> 00:27:18,305
Blaster na ziemię.

241
00:27:32,236 --> 00:27:33,237
Skuj go.

242
00:27:36,490 --> 00:27:39,201
Słyszałem, że zdradziłeś Gildię.

243
00:27:42,871 --> 00:27:47,584
Idę o zakład, że to jest ten fant,
z którym się ulotniłeś.

244
00:27:48,919 --> 00:27:51,088
Nie jesteś taki głupi.

245
00:27:51,171 --> 00:27:53,090
Fennec miała rację.

246
00:27:53,507 --> 00:27:56,552
Za taki wyczyn
nie tylko zostanę członkiem Gildii.

247
00:27:57,970 --> 00:27:59,847
Będę żywą legendą.

248
00:28:15,737 --> 00:28:17,406
Nie podchodź.

249
00:28:22,578 --> 00:28:23,704
Gdzie dziecko?

250
00:28:31,044 --> 00:28:33,005
Tu się ukrywasz.

251
00:28:33,797 --> 00:28:35,507
Przed nami się chowasz?

252
00:28:37,134 --> 00:28:38,677
Nie bój się.

253
00:28:39,720 --> 00:28:41,471
No wiem, tak.

254
00:28:41,555 --> 00:28:45,559
Dzidzia nie lubi strzałów,
uszka dzidzię bolą, tak?

255
00:28:48,604 --> 00:28:50,022
Już cichutko.

256
00:28:58,363 --> 00:29:00,240
Uważaj na niego.

257
00:29:04,536 --> 00:29:07,497
Kasy pewnie nie zobaczysz?

258
00:29:17,716 --> 00:29:19,134
Tyle wystarczy?

259
00:29:19,760 --> 00:29:21,637
Tak, myślę, że będzie dobrze.

260
00:29:28,060 --> 00:29:31,271
Ruszać się, droidy!
Zabrać mi to stąd!

261
00:29:33,482 --> 00:29:36,527
A ja wiem?
Do Kanionu Żebraka zawleczcie.

262
00:32:36,081 --> 00:32:38,083
Napisy: Jakub Kowalczyk
Marcin Bartkiewicz

